Temat rowerów to temat rzeka. Trzeba dodać, że rzeka szeroka i głęboka. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu rower to był rower, ewentualnie dobry albo słaby, ładny albo brzydki. Każdy nadawał się do wszystkiego. Ktoś od razu powie, że jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego. Otóż wcale niekoniecznie. Dawnymi rowerami naprawdę można było pojechać do sąsiedniej wsi, zarówno asfaltem, których wiele nie było, jak i leśna ścieżką.

Artykuł powstał dzięki konsultacjom ze sklepem rowerowym Rowerzysta

Rodzaje rowerów

Współczesne rowery możemy podzielić na kilka zasadniczych typów. Rowery górskie, szosowe, składaki i wreszcie rowery miejskie, wśród których wyróżniają się, piękne rowery stylowe w typie holenderskim. Oczywiście każdy z tych rodzajów zyskał w ostatnich czasach mnóstwo podtypów, specjalizacja to w końcu znak naszych czasów. Nie ominęło to rzecz jasna rowerów.

Chociażby górskie rowery, które wielu kojarzą się z komunijnymi prezentami z przełomu wieków. Owszem, obecnie również można taki uniwersalny rower dla dziecka kupić, ale szanujący się rowerzysta zaraz nazwie go z pogardą markeciakiem. Bo przecież górski rower musi być albo XC, albo enduro, albo downhillowy.

I oczywiście wyglądać powinien co najmniej jak milion dolarów. Światełkiem w tunelu zmieniających się trendów w rowerowym świecie są rowery holenderskie. Ta grupa sprzętu ciągle pozostaje w pewnych niuansach stała i niezmienna.

Rower holenderski

Rower holenderski to bez wątpienia rower stylowy, gdzie liczy się nie tylko osprzęt, ale i design. Charakteryzują się one cienkimi, zgrabnymi rurkami, z których zrobiona jest rama. Najczęściej są stalowe, gdyż ten materiał pozwala najbardziej zmniejszyć średnicę rur przy zachowaniu odpowiedniej wytrzymałości. Wszelki osprzęt w stylu siodełka czy kierownicy pasuje wizualnie do reszty, przynajmniej powinien. Konstrukcja ramy zapewnia nam wygodną, wyprostowaną pozycję w czasie jazdy.

Postęp technologiczny w dziedzinie osprzętu oczywiście zawitał także do świata rowerów holenderskich. Niektóre mają przerzutki zamknięte w piaście, czy hamulce v-break rodem z rowerów górskich z ubiegłych lat. Duże koła i dość wąskie opony dopełniają całości. Oczywiście, maksymalnie stylowy obraz takiego jednośladu wymaga, żeby dosiadało go piękna blondynka, przemierzająca miasto z rozwianymi włosami.

Stylowy rower nie tylko do miasta?

Holendrzy, którzy rowery wykorzystują powszechnie, są prekursorami takiego wygodnego miejskiego roweru. Przecież nazwa tego typu jednośladów nie wzięła się znikąd. Używają ich właściwie tylko do przemieszczania się po mieście. Ale jeżeli trzeba pojechać na piknik do lasu, czy przejechać się po parku, nie robią z tego wielkiego problemu.

Bo czyż u nas jeszcze kilka lat temu, na rowerze typu Wagant czy Gazela (coś w stylu holenderskiego roweru z siermiężnych czasów PRL) nie jeździło się gdzie tylko się dało? Jak kończył się asfalt, to się jechało brukiem, jak kończył się bruk, to leśną ścieżką.

Także obecnym stylowym rowerem można spokojnie wyjechać na spokojną przejażdżkę po lesie. Oczywiście, poczujemy na naszej pupie i rekach, każdy korzeń czy kamień, po którym przejedziemy. Ale to i tak niewielkie poświęcenie, bo dzięki wyprostowanej sylwetce dojedziemy na miejsce w świetnej formie i z uśmiechem na twarzy. Szersze opony lepiej amortyzują nierówności, ale miejska holenderska damka ma przecież przeważnie opony o szerokości około cala, więc nie jest pod tym względem tak źle.

Zresztą nikt nie poleca tego roweru na kręte leśne dukty, gdzie ciężko przejść pieszo nie potykając się o jakiś korzeń. Trzeba mierzyć siły i sprzęt na zamiary. Także zakres przełożeń (o ile rower w ogóle ma przerzutki) nie sprzyja pokonywaniu trudniejszych szlaków.

Na zakończenie słów kilka

Stylowy rower nie musi być wcale mało uniwersalny. Jeżeli najdzie nas ochota, to bez wielkiego ryzyka dla sprzętu czy naszego zdrowia, możemy wybrać się takim pojazdem za miasto. Nie będzie to wielka ekstrawagancja, granicząca ze sportami ekstremalnymi. Po prostu, takie rowery są przeważnie prostymi, wytrzymałymi konstrukcjami, które pozwolą nam komfortowo podróżować nie tylko po mieście.
 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ